Wszyscy Polacy kojarzą kultową markę czekolady „E. Wedel”. Historia tej firmy jest pasjonująca, tak pod względem historycznym, ekonomicznym, jak również i prawnym. Ostatnio przeczytałem bardzo dobrą książkę pod tytułem: „Wedlowie. Czekoladowe Imperium, Ł. Garbala”, 2021, Wydawnictwo Czarne. Narracja książki kończy się w 1960 r. wraz z śmiercią Jana Wedla. Tymczasem imperium czekoladowe dalej funkcjonuje, jednakże rodzina Wedlów nie jest już jego właścicielem. Zaciekawiony dalszymi losami czekoladowego przedsiębiorstwa postanowiłem odtworzyć prawną historię firmy od czasów świetności w II Rzeczypospolitej przez czasy PRL-u, aż do reaktywacji w III Rzeczypospolitej.
Przedwojenna Spółka E. Wedel. S.A.
Zakończenie I wojny światowej przyniosło odrodzenie Polski jako niepodległego państwa. Polacy urządzali własny system prawny i gospodarczy. W dwudziestoleciu międzywojennym Emil Wedel założył spółkę komandytową działającą pod firmą „Emil Wedel i Syn”.
W 1932 r. spadkobiercy Emila Wedla, w tym jego syn Jan Wedel, przekształcili spółkę komandytową w spółkę akcyjną. Zmianie uległa nazwa spółki, która miała od tej pory brzmieć „E. Wedel” Spółka Akcyjna. Akcjonariuszami spółki byli Jan Wedel, Eleonora Whitehead i Zofia Żochowska (dzieci Emila Wedla)1.
W okresie międzywojennym spółka zainwestowała w budowę nowej fabryki na warszawskim Kamionku. Od roku 1927 kolejne działy przedsiębiorstwa były przenoszone z Kamienicy Wedla przy ul. Szpitalnej 8 do nowo wybudowanej fabryki przy ul. Zamojskiego. W tych niełatwych czasach spółka odnotowała olbrzymi sukces ekonomiczny i marketingowy.
Słodycze z fabryki miały renomę najlepszych słodkości w Polsce, które w niczym nie ustępowały zagranicznym produktom. Spółka opatentowała też liczne receptury na produkowane przez siebie słodycze. Firma „E. Wedel” była powszechnie znana i ceniona2. Fabrykę Wedla uznawano za najnowocześniejszą w Europie. Samego Jana Wedla postrzegano jako jednego z najbogatszych Polaków doby II Rzeczypospolitej3.
Losy fabryki Wedla w czasie II wojny światowej
Fabryka podlegała niemieckiemu nadzorcy wojskowemu (Treuhänder), co w praktyce miało znaczenie tylko formalne. Działalność fabryki opierała się na decyzjach dotychczasowych właścicieli, przy czym fabryka musiała produkować towary zgodne z zarządzeniami okupanta4. Cała gospodarka została bowiem podporządkowana niemieckim planom wojennym.
Janowi Wedlowi udało się zachować fabrykę w czasie wojny, która pomimo licznych ograniczeń gospodarki wojennej dalej funkcjonowała i przynosiła nawet zyski. Niebywały talent tego przedsiębiorcy pozwolił na utrzymanie miejsc pracy, a także zachowanie infrastruktury fabryki.
Fabryka przestała rzeczywiście pracować dopiero po wybuchu Powstania Warszawskiego. Większe zniszczenia i rabunki w fabryce miały miejsce w czasie Powstania Warszawskiego i tuż po jego zakończeniu5. W październiku 1944 r. fabryka znajdowała się na zapleczu frontu i poddana została nadzorowi wojskowemu Ludowego Wojska Polskiego. W tym czasie funkcjonowanie fabryki polegało jedynie na zabezpieczeniu mienia i porządkowaniu terenu samej fabryki.
Nacjonalizacja fabryki Wedla
Przejście frontu wojennego nie oznaczało powrotu do normalnego funkcjonowania fabryki. Nowe władzy utrzymały w zasadzie zarząd komisaryczny stosowany przez okupanta. W praktyce zakres ingerencja w działanie przedsiębiorstwa była daleko dalej idąca niż w czasie niemieckiej okupacji. De facto objęcie zarządu nad fabryką przez Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (tzw. rząd lubelski z nadania Józefa Stalina) odbyło się bez odpowiednich instrumentów prawnych6. Jednocześnie w pierwszych latach powojennych istniało względnie normalne życie społeczno-gospodarcze, które było ograniczone możliwościami zrujnowanego wojną kraju. Władze komunistyczne w tym czasie czyniły jeszcze pewne ustępstwa na rzecz społeczeństwa w celu pozyskania jego poparcia7.
W 1945 r. w fabryka znalazła się pod nadzorem władz komunistycznych (PKWN), przy czym w powołanym przez komunistów komitecie zarządzającym fabryką reprezentowani byli działacze niekomunistyczni. Podstawa prawna dla sprawowania zarządu komisarycznego była co najmniej wątpliwa, albowiem był nią dekret Naczelnika Państwa z 1918 r. W takich okolicznościach Jan Wedel został zatrudniony we własnej fabryce jako główny specjalista i doradca. Warto podkreślić, że odbudowa fabryki ruszyła dopiero po uzyskaniu kredytu, który został zabezpieczony na prywatnym majątku Jana Wedla. Prawowity właściciel nie mógł już samodzielnie zarządzać fabryką, ale to dzięki jego osobistemu i finansowemu zaangażowaniu uruchomiono i odbudowaną fabrykę8.
W 1946 r. weszła w życie tzw. ustawa o nacjonalizacji (ustawa z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, Dz. U. RP nr 3, poz. 17). W fabryce ogłoszono nacjonalizację przedsiębiorstwa9. Nowe władze zwolniły Jana Wedla z pracy i zabroniły mu wstępu na teren fabryki.
Prawne aspekty nacjonalizacji fabryki Wedla
Nowe władze uchwaliły ustawę pozwalającą na znacjonalizowanie największych przedsiębiorstw prywatnych. Zgodnie z późniejszą wykładnią niniejszej ustawy przedsiębiorstwa przechodziły na własność państwa z mocy prawa, tj. do wywołania skutków prawnych nie było wymagane wydanie dodatkowych decyzji lub orzeczeń. Jednocześnie uchwalono przepisy wykonawcze, które określały szczegółowy tryb przeprowadzania nacjonalizacji, w tym wydanie orzeczenia przez ministra przemysłu w sprawie nacjonalizacji poszczególnych przedsiębiorstw oraz przepisy regulujące wydanie decyzji zatwierdzającej protokoły zdawczo-odbiorcze sporządzane przy inwentaryzacji przejmowanych przedsiębiorstw. Przepisy wykonawcze w formie rozporządzenia zostały uchwalone w 1947 r. (rozporządzenie Rady Ministrów z 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność państwa, Dz. U. RP nr 16, poz. 62).
Dopiero w 1948 r. minister przemysłu i handlu wydał orzeczenie w sprawie nacjonalizacji przedsiębiorstw, do którego sporządzono załącznik z listą nacjonalizowanych przedsiębiorstw. Na niniejszej liście znalazła się oczywiście fabryka Wedla. W latach 1949 r. – 1951 r. sporządzono aż cztery protokoły zdawczo-odbiorcze, w których opisano składniki majątkowe przejmowanego przedsiębiorstwa Wedla. W 1951 r. minister wydał decyzję w sprawie zatwierdzenia wspomnianych protokołów10.
Na podstawie art. 3 ustawy nacjonalizacyjnej państwo za odszkodowaniem przejmowało na własność określone kategorie przedsiębiorstw przemysłowych. Konkretyzacja niniejszego przepisu znalazła się w art. 6 rzeczonej ustawy, zgodnie z którym: Przedsiębiorstwa przejęte na zasadzie przepisu art. 2 lub art. 3 przechodzą na rzecz Państwa lub polskich osób prawnych prawa publicznego w całości wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem i wszelkimi prawami (prawo do firmy, patenty, licencje, znaki towarowe, użytkowe itp.), wolne jednak od obciążeń i zobowiązań z wyjątkiem zobowiązań o charakterze publiczno-prawnym, zobowiązań na rzecz polskich osób prawnych prawa publicznego, zobowiązań na rzecz osób prawnych, stanowiących własność polskich osób prawnych prawa publicznego, służebności gruntowych oraz zobowiązań, mających swe źródło w stosunku najmu pracy lub odpowiedzialności za czyny niedozwolone.
Wykładnia tego przepisu ukształtowana przez Sąd Najwyższy w latach 50-tych i utrzymana w latach 90-tych sprowadzała się do przyjęcia, że nacjonalizacja stanowi formę nabycia pierwotnego. Co do zasady Skarb Państwa nie przejmuje długów nacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Ponadto przejście własności następuje z mocy samego prawa i nie wymaga wydania dodatkowych orzeczeń. Decyzje wydawane w procesie nacjonalizacji mają jedynie skutek deklaratoryjny. Podkreślić jeszcze należy, że nacjonalizacja obejmowała również składniki przedsiębiorstwa, które mogły de iure stanowić własność osób trzecich (vide: orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 1951 r. w sprawie C 152/51, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1967 r. w sprawie I CZ 74/67).
Dostrzec należy, że w protokołach zdawczo-odbiorczych nie wskazano firmy jako składnika przejmowanego mienia. Z jednej strony można potraktować to jako niedbalstwo, a z drugiej strony przejaw lekceważenia wartości przedwojennej firmy. Okoliczność ta zostanie wykorzystana w sporach sądowych spadkobierców Emila Wedla i Jana Wedla w dobie prywatyzacji fabryki. Jan Wedel i inni spadkobiercy Emila Wedla nie otrzymali odszkodowania za znacjonalizowane przedsiębiorstwo. Co więcej nowe władze znacjonalizowały również prywatny majątek rodziny Wedlów w postaci kilku kamienic w Warszawie, a także innych nieruchomości poza Warszawą11.
Dalsze losy fabryki Wedla przedstawię w kolejnym wpisie.
Kancelaria Adwokacka Adwokat Marcel Migała świadczy pomoc prawną z zakresu prawa cywilnego i gospodarczego, w tym prowadzi spory sądowe dotyczące prawa nieruchomości, odszkodowań, a także spraw spadkowych. W celu nawiązania współpracy i zlecenia poprowadzenia sprawy proszę o kontakt.
Przypisy:
- S. Gurgul, E. Wedel Spółka Akcyjna, 28 września 1994 r., Rzeczpospolita. ↩︎
- Przedwojenna miejska legenda głosi, że Król Afganistanu podczas wizyty w Polsce miał przywitać marszałka Józefa Piłsudskiego pozdrowieniem: „E. Wedel, Polska!”. Monarcha miał być przeświadczony, że sformułowanie „E. Wedel” oznacza powszechne pozdrowienie Polaków lub inny zwrot grzecznościowy stosowany w codziennej mowie. Mniemani takie zapewne ukształtowało się po tym jak Król Afganistanu podczas przejazdu przez Warszawę widział na licznych budynkach neony i afisze „E. Wedel”, co zostało odebrane jako zwor grzecznościowy. Sama anegdota obrazuje popularność firmy w dwudziestoleciu międzywojennym. ↩︎
- Fabryka Wedla rzeczywiście przynosiła olbrzymie zyski Janowi Wedlowi, który był większościowym akcjonariuszem w spółce „E. Wedel” S.A. Zyski z działalności firmy Jan Wedel, podobnie jak jego ojciec i dziadek, inwestował w kamienice. Uchwaloną w przedwojennej Polsce ustawę z 24 marca 1933 r. o ulgach dla nowo wznoszonych budowli (Dz.U, 1933, nr 22, poz. 173) okrzyknięto mianem Lex Wedel (ustawa Wedla). Celem wspomnianej ustawy było pobudzenie prywatnych inicjatyw budowlanych i wzrostu produkcji gospodarczej. Prywatni inwestorzy mieli budować budynki mieszkalne, który pozwalałyby na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Polaków. Zachętę do inwestowania miały stanowić liczne zwolnienia podatkowe. W praktyce ustawa pozwoliła prywatnym inwestorom na budowę luksusowych kamienic z zapewnieniem sobie korzystnych odliczeń podatkowych. Jan Wedel w tym czasie inwestował znaczne kwoty w posiadane przez niego liczne nieruchomości położone w Śródmieściu i na Mokotowie. W społeczeństwie tamtych czasów utarło się zatem, że rzekomo Jan Wedel doprowadził do uchwalenia tzw. Lex Wedel. Jako sztandarowy przykład działania Lex Wedel można wskazać wybudowaną na zlecenie Jana Wedla luksusową kamienicę przy ul. Puławskiej 28 w Warszawie (słynny Dom Wedla w stylu międzynarodowego funkcjonalizmu, wybudowany zgodnie z pięcioma zasadami nowoczesnej architektury sformułowanymi przez Le Corbusiera, zaprojektowany przez architekta Juliusza Żórawskiego). Więcej na temat przedwojennego budownictwa można dowiedzieć się z publikacji: G. Mika, Miejskie inwestycje i budownictwo w dwudziestoleciu międzywojennym, w: Chwała Miasta, praca zbiorowa, red. B. Świątkowska, Fundacja Bęc Zmiana, 2012 r. ↩︎
- Zainteresowanych prowadzeniem działalności gospodarczej w czasie niemieckiej okupacji odsyłam do książki: K. Tarasiewicz, Zapach świeżej kawy, 2013 r., wyd. PWN. ↩︎
- Fabryka Wedla położona była na Pradze, co uchroniło ją przed całkowitym zniszczeniem w czasie Powstania Warszawskiego. Działania zbrojne na Pradze miały ograniczony charakter i nie skutkowały systematycznym niszczeniem miasta przez Niemców, tak jak to nastąpiło w lewobrzeżnej części Warszawy. Powstanie Warszawskie trwało od 1 sierpnia do 3 października 1944 r. W połowie września 1944 r. Ludowe Wojsko Polskie wraz z Armią Czerwoną przejęło kontrolę nad Pragą i wstrzymało dalszą ofensywę, która została wznowiona dopiero w połowie stycznia 1945 r. Podczas gdy w lewobrzeżnej Warszawie toczyły się działania zbrojne, a następnie Niemcy przystąpili do systematycznego niszczenia miasta, to na warszawskiej Pradze nowe komunistyczne władze reaktywowały polską administrację i przywracały życie społeczno-gospodarcze. Decyzje polityczne doprowadziły do tego, że po Powstaniu Warszawskim lewobrzeżna część miasta zamieniła się w pustynię gruzów, a prawobrzeżna część miasta skupiała całe życie stolicy państwa pod auspicjami polskich komunistów. Funkcjonowanie Warszawy tuż po wojnie zostało szczegółowo opisane przez G. Piątek, Najlepsze Miasto Świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949, 2020 r., wydawnictwo W.A.B. ↩︎
- Przebieg przejmowania kontroli nad prywatnymi przedsiębiorstwami i motywacje polityczne dla nacjonalizacji przemysłu ciekawie przedstawił R. Bauer na swoim blogu, link do wpisu: http://rafalbauer.pl/pax/ ↩︎
- J. Kaliński, Następstwa „bitwy o handel” (1947-1948) w: „Rewolucja społeczna” czy „dzika przebudowa”. Społeczne skutki przekształceń własnościowych w Polsce (1944-1956), red. T. Osiński, Lublin, 2016. ↩︎
- Jan Wedel był wybitnym przedsiębiorcą i chemikiem. Jego niebywałe talenty pozwoliły najpierw na zbudowanie doskonale prosperującego przedsiębiorstwa i przeprowadzenie go przez czasy wojennej zawieruchy. Jan Wedel w czasie wojny dał się poznać jako dobry dyplomata, albowiem potrafił utrzymać niezależność od niemieckich władz okupacyjnych nie popadając z nimi w otwarty konflikt. Znamienne jest, że pomimo licznych starań niemieckich okupantów nigdy nie zdecydował się na podpisanie volkslisty. Po wojnie osobisty autorytet Jana Wedla i zaufanie do jego osoby pozwoliły na odnowienie kontaktów z kontrahentami, dostawcami i bankami, co stanowiło kluczowy czynnik dla wznowienia produkcji w fabryce. Niestety nawet Jan Wedel nie mógł sprostać walce z władzą ludową, której posłuch zapewniała Armia Czerwona i aparat bezpieczeństwa. ↩︎
- Nacjonalizacja następowała poprzez fakty dokonane. De iure dopiero w 1948 r. ogłoszono, że fabryka Wedla jest przejmowana na własność państwa, a proces nacjonalizacji zakończono dopiero w 1951 r. ↩︎
- S. Gurgul, E. Wedel Spółka Akcyjna, 28 września 1994 r., Rzeczpospolita. ↩︎
- Po przemianach ustrojowych spadkobiercy Emila Wedla odzyskali część udziałów w warszawskich kamienicach będących własnością ich rodziny przed wojną. ↩︎